sobota, 9 lipca 2016

Merci... ramka mała...

Wakacje trwają w najlepsze ale chcę jeszcze na chwilę powrócić do szkolnych klimatów...
Niedawno miałam przyjemność zrobić ramkę, która była prezentem dla pani nauczycielki tej przesłodkiej dwójki ze zdjęcia.
Z tyłu ramki znalazły się oczywiście stosowne życzenia.
Kiedyś powstała już podobna ramka ze zdjęciem klasowym.
Do zobaczenia 








sobota, 2 lipca 2016

Alek, mała ramka...

Po dłuższej przerwie wracam z kolejną małą ramką.
Tematem przewodnim są jak widać klocki Lego. 
Ramka została podarowana Alkowi z okazji Pierwszej Komunii Świętej.
Z tyłu ramki znalazły się stosowne życzenia i mała koperta na prezent.



I trochę detali...






Opakowanie...


sobota, 4 czerwca 2016

Zrób to ze mną vol.3... Mojito bar...

Grafika w ramce znaleziona na Pinterest

 Dzisiejszy post jest troszkę inny od pozostałych. 
Początkowo nie planowałam nawet wspominać o tym na blogu. 
Ostatecznie stwierdziłam jednak, że może to być fajną inspiracją dla Was.
" Zrób to ze mną" miało być łatwe i przyjemne.
W tym wypadku nie potrzeba żadnych specjalnych umiejętności. 
Chodzi raczej o sam pomysł, który też nie jest jakoś szczególnie nowy i odkrywczy.
 Czasem jednak warto przypominać nawet o rzeczach oczywistych...
 
 Czas letnich imprez na świeżym powietrzy trwa już w najlepsze.
 Organizując imprezę warto pomyśleć o stworzeniu fajnego klimatu i atmosfery.
Ja zorganizowałam ostatnio mały mojito/mohito bar (dla zainteresowanych: obie wersje poprawne).
Nie będę opisywała całej akcji szczegółowo. 
Wszystko widać na zdjęciach.
Wspomnę jeszcze tylko, że ma to jedną wielką zaletę...
Nie trzeba spędzać całej imprezy na uzupełnianiu zawartości szklanek gości. 
Self service...



Przepisów na mojito jest wiele. U mnie w wersji podstawowej.

Proporcje na szklankę:
  •  limonka
  • 2 łyżeczki cukru trzcinowego
  • mięta
  • 40-60 ml białego rumu
  • kruszony lód
  • woda gazowana
Moja rada dla Was: jeśli nie posiadacie podobnego słoju z powodzeniem można wykorzystać wielką szklaną, najlepiej przeźroczystą misę. Przydatny może się okazać duży prosty flakon z białego szkła lub nawet cynowe wiaderko z czerpaczkiem.






sobota, 21 maja 2016

Leo...Mała ramka...

Produkcja ramek trwa w najlepsze.
Dziś słodki Leo...
Kolorystyka zestawu dobrana do pięknego pokoiku a właściwie "kącika" małego Leo.
Z tego co wiem od mamy Leo pasuje idealnie.


Zestaw składa się z: 
małej ramki (25cmx25cm)
charakterystyki imienia
metryczki
breloczka kwiatka









sobota, 7 maja 2016

Zrób to ze mną vol.2 ...Winietki na stół...



Witam w drugim "zrób to ze mną"

Pierwsze można zobaczyć tutaj:

Dziś coś troszkę innego.
 Zróbmy winietki na stół z imionami gości.
 Można je wykorzystać przy wielu okazjach.
Ich zrobienie nie zajmuje wiele czasu a ładnie wyglądają na stole.
Taki mały, spersonalizowany akcent na pewno docenią nasi goście.
Kolorystykę dopasowujemy oczywiście odpowiednio do okazji, dekoracji stołu i zastawy jaką mamy zaplanowaną na tą uroczystość.



Potrzebujemy:


-szerokiej wstążki, u mnie 2,5cm
-sztywnego papieru ozdobnego lub bloku technicznego
-ostrych nożyczek
-linijki
-nożyka
-ołówka
- drukarki lub ładnego pisaka np złoty. srebrny

OPCJA Z DRUKARKĄ
w naszym ulubionym programie tworzymy odpowiednią ilość prostokątów o wymiarach mniej więcej 8,5cmx4,5cm. W prostokąty wpisujemy imiona naszych gości, dobieramy odpowiedni font, ramkę i kolorystykę. Drukujemy.

OPCJA BEZ DRUKARKI
rysujemy i wycinamy odpowiednią ilość prostokątów o wymiarach 8,5cmx4,5cm. Wypisujemy imiona naszych gości. Opcjonalnie winietkę można ozdobić małą naklejką, cyrkonią lub czymś co mamy pod ręka a pasuje do naszej wizji :-)



Kiedy mamy już przygotowane nasze winietki pozostaje nam zrobić po dwa pionowe nacięcia na każdej z nich. Powinny mieć one szerokość wstążki.



 Następnie ucinamy odpowiednią ilość 14-15cm kawałków wstążki. Wstążkę przewlekamy między nacięciami i wykańczamy brzegi taśmy. Można to zrobić w dowolny sposób. Tak jak u mnie, zostawić brzegi proste lub ściąć je ukośnie.



Gotowe! Teraz tylko nakrywamy stół i układamy nasze winietki na talerzach.








środa, 4 maja 2016

Drzewko szczęścia, Julia....

Dawno nie było... 
Tak żeby przypomnieć...

 Nie wszystkie drzewka pokazuję na blogu bo wyglądają one zwykle bardzo podobnie i wydaje mi się to mało interesujące. Zdjęć już po całej akcji "odciskania" niestety nie posiadam a przecież tu najważniejsze jest to co dzieje się z drzewkiem później. 
Każde z nich jest jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne i naznaczone inną energią.
 Zawsze zastanawiam się jak wyszło...

Niezorientowanych w sytuacji odsyłam do posta z instrukcją jak to działa: 

Inne drzewka: