Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wesele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wesele. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lutego 2017

Monika+Jeff, vol.2...

Jakiś czas temu na blogu pojawiła się pierwsza część relacji ze ślubu Moniki i Jeffa.
Do przeczytania:
Tym razem zapraszam na drugą część. 
Co jeszcze przygotowałam?

Guest Book- księga gości

Księgę gości z wykorzystaniem zdjęć typu polaroid była pomysłem Moniki i Jeffa. Zaaranżowałam więc niewielki stolik na, którym znalazł się oczywiście aparat, album do wklejania zdjęć i długopisy. Zrobiłam również widoczne na poniższych zdjęciach okrągłe kartoniki z miejscem na wpisanie naszej rady dla nowożeńców, które również można było wkleić do albumu.
Warto również zadbać o przygotowanie krótkiej instrukcji wyjaśniającej krok po kroku proces "wpisywania" się do takiej księgi gości. Będzie to pomocne zwłaszcza w przypadku starszych gości, którzy niekoniecznie spotkali się już wcześniej z tego typu atrakcją. Ja taką instrukcję w dwóch językach umieściłam w białej, prostej ramce.
Na stoliku znalazło się również miejsce upominki dla gości w formie malutkich słoiczków z miodem przygotowaniem, których zajęła się Monika z rodziną.




Miejsce ceremonii

Najważniejsza część uroczystości odbyła się w lasku tuż obok leśniczówki.
 Już kilka dni przed ślubem namierzyłyśmy z Moniką odpowiednie drzewa.
Miejsce samo w sobie było piękne i nie wymagało zbyt wielu dekoracji.
Wystarczyła białą tkanina, trochę wstążki i lampiony ustawione na ściółce. Konieczny był również stolik potrzebny do podpisania dokumentów.
Jestem zachwycona zdjęciami z tego miejsca!





 Sala stołowa

Niestety stoły w leśniczówce były bardzo wąskie, musiały pomieścić sporo jedzenia nie mogłam więc za bardzo zaszaleć z dekoracjami. Jedyne na co mogłam sobie pozwolić to małe wazoniki z kwiatami i świeczniki z brzozy, które zrobiłam sama. Na stołach i w innych zakątkach leśniczówki ustawiłam też słoiki na świece owinięte koronką i satynową wstążką. 
Z tych samych wstążek powstało również tło za młodą parą.
Warto wspomnieć jeszcze o winietkach ułożonych na talerzach. Zdobyłam drewniane krążki na, które nakleiłam karteczki z imionami gości.

 



Słodki stól, Candy bar 






Pojawiło się jeszcze wiele innych drobnych dekoracji, które z całą pewnością dostrzeże na zdjęciach Wasze wprawne oko :-)

Wspomnę może jeszcze o tablicy widocznej na poniższym zdjęciu. Do tasiemek z boku ramy przed ceremonią były przywiązane obrączki. Każdy z gości miał okazję przez chwilę potrzymać je w dłoni i "naładować" pozytywną energią oraz dobrymi życzeniami.
Wzruszająca jest myśl o noszeniu na palcu przez długie lata takiej obrączki, wiedząc jak dużo emocji ze strony naszej rodziny i bliskich ze sobą niesie.




Atrakcja wieczoru

Myślę, że niespodzianka zaplanowana przez Monikę, w postaci pokazu brazylijskiej samby była pięknym ukłonem w stronę tradycji, rodziny i brazylijskich korzeni Jeffa.
Rewelacja!




www.sambabrasil.pl
Adriana Goulart
tel. +48 605 839 950

DJ 

Właśnie!
 Zapomniałam wspomnieć jeszcze jednej rzeczy, którą przygotowałam.
 Zrobiłam niewielkie karteczki z miejscem na wpisanie tytułu piosenki, która porwie nas do tańca. Kartoniki można było wrzucić do pojemnika przy stanowisku Dj'a.
Ciekawskich zapraszam na facebookowy profil Tomasza, tam można zobaczyć jak dokładnie wspomniane karteczki wyglądały.
Gdyby ktoś potrzebował namiaru na świetnego Dj'a myślę, że z czystym sumieniem mogę polecić Tomka. Bardzo sympatyczny i pomocny chłopak. Pełen profesjonalizm!

www.facebook.com/djtolsdorf

Dziękuję Gosi Zuk za możliwość wykorzystania zdjęć jej autorstwa na blogu.
Wszystkie powyższe zdjęcia są jej autorstwa.
 www.zukography.com

Last but not least!

Kolejny raz dziękuję za pomoc mojej niezastąpionej ekipie:
 Beti, Ewela, Aga
 DZIĘKUJĘ!

środa, 19 października 2016

Monika+Jeff, vol1...

Zapraszam Was tym razem na coś zupełnie innego...

Pod koniec lipca miałam zaszczyt i przyjemność przygotować dekoracje na ślub Moniki i Jeffa.
Monika pochodzi z Polski a Jeff z Brazylii, jednak co dzień mieszkają w Londynie.
Ceremonia i przyjęcie odbyły się w małej, urokliwej leśniczówce na Podlasiu.  

Dziś pierwsza część relacji z całego wydarzenia.
Co przygotowałam?

S'mores Bar

Wielkim powodzeniem cieszyło się stanowisko do opiekania pianek tzw. S'mores bar.
 S'mores to znany amerykański deser przygotowywany zwykle na ognisku lub grillu.
Między dwa zbożowe herbatniki wkładamy kawałek czekolady i zapieczoną piankę marshmallow.
Na jednym ze zdjęć widać również personalizowane zapałki mojego autorstwa :-) 



 Pomost

Na pomoście powstał przytulny kącik do odpoczynku. Na ławce były kocyki do okrycia się w razie chłodu.
 Drewniane krążki na sznurku stworzyły fajne tło do zdjęć.





 Let love grow

W pojemniku z ziemią ułożyłam paczuszki z nasionami kwiatów i ziół.
 Każdy z gości mógł wziąć je do domu. Posiać na pamiątkę i zgodnie z tym co było napisane w ramce "patrzeć jak rośnie miłość".



Dzieci

Niestety pogoda i brak czasu pokrzyżowały nam nieco szyki i nie udało mi się wykorzystać wszystkich zabaw plenerowych, które przygotowałam. Zostało jedynie stanowisko do strącania puszek, które dziewczynki jak widać potraktowały bardzo kreatywnie. Super!



 Z myślą o dzieciach przygotowałam również personalizowane kolorowanki, które zostały ułożone na talerzyku każdego z nich. Koniecznie trzeba wówczas zadbać o kredki i flamastry do kolorowania. Na stole u dzieci znalazły się też gry i inne małe zabawki. Dzieciaki miały też do dyspozycji książki o różnej tematyce.


Foto: Gosia Zuk, www.zukography.com

Dziękuję za pomoc mojej niezastąpionej ekipie:
 Beti, Ewela, Aga
 DZIĘKI!

Ciąg dalszy nastąpi...




wtorek, 1 września 2015

Co na stół?

Sezon "komunijny" już dawno za nami. Ba... skończyły się już nawet wakacje. Dlatego proszę nie sugerować się tematem zdjęć z tego posta. Rzeczywiście stylizacja stołu poniżej została przygotowana na pierwszą komunię, jednak z powodzeniem pomysł można wykorzystać przy organizacji: urodzin, przyjęcia weselnego, baby shower czy chrztu itp.


Chcę pokazać, że przy niedużych nakładach finansowych można zupełnie odmienić nasz stół. Dodam też, że nie jest to bardzo pracochłonne. W tym wypadku było to zamówienie na ostatnią chwilę. Pewnie wiele rzeczy można by bardziej dopracować ale wszystko zajęło mi dosłownie 2 godziny.
Co przygotowałam sama?
kwiaty z bibuły
słoikowe świeczniki i wazony na kwiaty
dekoracja kieliszka
zakładka do książki na pamiątkę
upominki dla gości (gipsowe serduszko+migdały w lukrze)
obrączki na serwetki









wtorek, 2 września 2014

Zdjęcia z uroczystości, co dalej?



Organizując różne imprezy warto pamiętać, że uroczystość nie kończy się wraz z zamknięciem drzwi przez ostatniego gościa.
Wiadomo, podczas takich spotkań robi się zwykle duuuużo zdjęć i pewnie wielu gości cieszyłoby się z takiej pamiątki.
Jak to wszystko sprawnie zorganizować?
Tu mamy kilka rozwiązań.
 Możemy wysłać zainteresowanym zdjęcia drogą mailową, wydrukować po kilka zdjęć każdemu i wysłać pocztą lub wręczyć osobiście, ale jeśli jest ich dużo warto poszukać innego rozwiązania. Można wszystkie zdjęcia zapisać na jakimś nośniku danych i ładnie opakować. Najłatwiej i najtaniej będzie chyba ze zwykłą płytą. Do listu możemy również dołączyć mały bilecik i ponownie podziękować gościom za przybycie na uroczystość i prezenty. Byłoby miło gdyby dziecko mogło podpisać takie liściki osobiście. Idealnie będzie jeśli nasze zaproszenia, dekoracje stołów, kwiaty i właśnie takie opakowania będą spójne kolorystycznie i o podobnym charakterze.
Jestem pewna, że nasi najbliżsi docenią ten gest. Poczują się docenieni i wyjątkowi a taka pamiątkowa płyta będzie fajnym i efektownym zakończeniem całego wydarzenia.

Pomysł można oczywiście wykorzystać przy różnych okazjach.







niedziela, 2 czerwca 2013

Drap, drap...




Pewnie wielu rodziców organizując swojemu dziecku urodzinową imprezę szuka sposobu aby w niepowtarzalny sposób uatrakcyjnić zabawę zaproszonym gościom. Powszechnie wiadomo, że dzieci uwielbiają niespodzianki. Dlatego świetnym pomysłem jest zorganizowanie urodzinowej loterii z nagrodami. Wszystkim dzieciakom zagwarantujemy super zabawę przygotowując losy zdrapki. Żeby uniknąć "dziecięcych problemów" najlepiej będzie jeśli każdy los zagwarantuje wygranie jakiegoś drobiazgu. Aby wszystko przebiegło sprawnie najlepiej by jedno z rodziców podjęło się poprowadzenia loterii. Warto również zadbać o to aby fanty były dostosowane do wieku gości i nadawały się zarówno dla chłopców i dziewczynek. Możliwości jest wiele. Mogą to być: kredki lub flamastry, kolorowanki, książeczki, słodycze, małe puzzle, gry itp.
Starszym dzieciom można dodatkowo uatrakcyjnić zabawę umieszczając na losie wskazówki gdzie mogą swoja nagrodę odnaleźć. Tu można wykorzystać krótkie hasła typu: szukaj w lodówce, kalosze Ani, pod ławką w ogrodzie itd.

Dobra zabawa gwarantowana!

Jeśli w imprezie uczestniczą również dorośli można zorganizować dla nich oddzielną loterię. Walkę o np. butelkę dobrego wina lub bilety do kina.

Taką loterię można również zorganizować przy innych okazjach. Na ślubie taki los można położyć na nakryciu każdego z gości a główną nagrodą może być szalony taniec z młodą parą.
Losy przydadzą się również na wieczorze panieńskim. Tylko zamiast nagród mogą skrywać szalone zadania, które będą musiały wykonać uczestniczki imprezy.
Pomysł ten można również wykorzystać na Walentynki, prezent gwiazdkowy czy urodziny partnera/partnerki. Wówczas można przygotować kilka lub kilkanaście losów. Nagrodami mogą być: wyjście do kina, ulubionej restauracji, obejrzenie wspólnie ulubionego filmu, przygotowanie ulubionego dania itp. Możliwości jest mnóstwo...

W zdrapki (jak widać na zdjęciach) można zabawić się również z okazji dnia dziecka.

Oto krótka fotorelacja...

Zdrapki podczas "procesu produkcji"...




Zapakowane nagrody oznaczone numerkami, których odpowiednik znajduje się na losie...


Chwilę po losowaniu...


 
Zdrapki w akcji...